Blog Biuro Podróży WADi "Na Wschód" Kolej Transsyberysjka, Wizy, Ubezpieczenia, Wycieczki, Wyprawy: Rosja, Białoruś, Ukraina, Chiny, Mongolia, Kazachstan, Uzbekistan, Tadżykistan, Pakistan, Azerbejdżan, Armenia, Gruzja,

Rada speca

Rady i porady specjalistów naszego Biura Podróży WADi.
Porady na temat: ubezpieczeń, wiz, biletów, wycieczek, wczasów i wypraw.


Nie tak dawno ukazała się ciekawa statystyka na temat ubezpieczeń turystycznych. Jak widać corocznie rośnie ilość osób, które świadomie się ubezpieczają a szczególnie w okresie wakacyjno-urlopowym.

Również nasze Biuro Podróży WADI „Na Wschód” zauważa zmieniający się stosunek turystów do ubezpieczenia. Nie musimy już tłumaczyć dlaczego należy się ubezpieczać- a raczej podpowiadamy które ubezpieczenie jest najlepsze do danych potrzeb wyjazdu, wyprawy, wycieczki do Rosji czy na przykład przejazdu Koleją Transsyberyjską. Coraz częsciej mamy tez pytania o ewentualne ubezpieczenie biletów lotniczych, kolejowych, autokarowych czy wykupionego noclegu w hotelu.

Tak więc, to bardzo dobry trend… i świadomy klient, który ubezpieczenie traktuje poważnie. Wie, że ubezpieczenie to nie tylko wydatek pieniędzy, ale powoli konieczność i jego własna ochrona podczas wyjazdu zagranicą na urlop czy wyprawę.
I nasze Biuro Podróży WADi „Na Wschód” pomaga takiego dobrego wyboru dokonać.

Zwykle doradzamy, że ubezpieczenie turystyczne to ostatnia rzecz, na której warto oszczędzać podczas wyjazdu. Nie są to już duże koszty… a w przypadku leczenia i braku ubezpieczenia, może naprawdę okazać się… że leczenie jest bardzo drogie. A pozorna oszczędność wydatku kilku, kilkunastu złotych na ubezpieczenie turystyczne – był wręcz decyzją tragiczną w skutkach dla samego turysty!

Od 06.04.2017 tani przewoźnik autokarowy PolskiBus wprowadza rezerwację miejsc. Jest to tylko połowicznie dobra informacja, ponieważ… rezerwacja miejsc będzie dotyczyć jedynie 17 miejsc w autokarze:
– miejsce przy przedniej szybie na górnym pokładzie w autokarach dwu pokładowych (4 miejsca),
– miejsce z dodatkową przestrzenią na nogi na górnym pokładzie przy schodach i na końcu autokaru (5 miejsc),
– miejsce przy stoliku na dolnym pokładzie w autokarach dwu pokładowych (8 miejsc).

Miejsca te nazywane są jako: Miejsca Premium, koszt wykupu takiego miejsca to dodatkowe: +5 pln. Jak widać nie jest to duża cena. Pozostałe standardowe miejsca nie są numerowane, czyli nadal obowiązuje zasada siadam i jadę.
Miejsce premium na całym bilecie, należy okazać kierowcy podczas wsiadania do autokaru.
Naszym zdaniem jest to dobra „jaskółka zmian”, i przypomina nieco podobne rozwiązanie z tanich linii lotniczych np. WizzAir, czy PKP IC np. Pendolino.

Bilety przewoźnika PolskiBus, są dostępne w naszym Biurze Podróży WADi „Na Wschód” i polecamy serdecznie właśnie te autokary 🙂

logo Europa 30 08 11Jadąc zagranicę, na pewno warto się ubezpieczyć. Czy to jadąc do kraju Unii Europejskiej czy poza Unie, ubezpieczenie zapewnia bezpieczeństwo i  pokrywa koszty leczenia. Ale jakie dokładnie wybrać ubezpieczenie na dany kraj? Czym się tu kierować? Na co zwrócić uwagę? To słuszne pytania!
tworldNaszym ubezpieczycielem z którym pracujemy od wielu lat jest firma TU EUROPA SA, właśnie na jej przykładzie opiszemy kilka ciekawych ubezpieczeń.

Ubezpieczyciel TU Europa SA ma na wszystkie kraje świat polisę ubezpieczeniową, która nazywa się: Travel World. Ubezpieczenie to ma kilka wariantów i odmian.

Ubezpieczenie turystyczne Travel World wariant Standard, jest w dwóch odmianach:
Kup-terazKL 15.000 Euro, KR 5.000 Euro, NNW 3.000 Euro, BP 300 Euro.
KL 30.000 Euro, KR 5.000 Euro, NNW 3.000 Euro, BP 300 Euro.
KL – Koszty Leczenia, KR – Koszty Ratownictwa, NNW – Następstwa Nieszczęśliwych Wypadków, BP – Bagaż Podróżnego.

Ubezpieczenie turystyczne Travel World wariant Standard Plus, również ma dwie odmiany oraz dodatkowo jest też: Odpowiedzialność Cywilna.
Kup-terazKL 30.000 Euro, KR 5.000 Euro, NNW 5.000 Euro, BP 500 Euro, OC 50.000 Euro.
KL 40.000 Euro, KR 5.000 Euro, NNW 5.000 Euro, BP 500 Euro, OC 50.000 Euro.
KL – Koszty Leczenia, KR – Koszty Ratownictwa, NNW – Następstwa Nieszczęśliwych Wypadków, BP – Bagaż Podróżnego, OC – Odpowiedzialność Cywilna.

Ubezpieczenie turystyczne Travel World wariant ViP, ma też dwie odmiany:
Kup-terazKL 60.000 Euro, KR 5.000 Euro, NNW 10.000 Euro, BP 1.000 Euro, OC 100.000 Euro.
KL 100.000 Euro, KR 5.000 Euro, NNW 10.000 Euro, BP 1.000 Euro, OC 100.000 Euro.
KL – Koszty Leczenia, KR – Koszty Ratownictwa, NNW – Następstwa Nieszczęśliwych Wypadków, BP – Bagaż Podróżnego, OC – Odpowiedzialność Cywilna.

Wszystkie warianty mają możliwość dodatkowych zwyżek za takie sprawy jak:
– Wykonywanie niebezpiecznej pracy fizycznej (PF) (zwyżka taryfowa 50%) wykonywanie niebezpiecznej pracy fizycznej – podjęcie przez Ubezpieczonego wszelkich działań i czynności w formie zatrudnienia lub zarobkowania, zwiększające ryzyko zajścia zdarzenia, a także działalność niezarobkowa, zwiększająca ryzyko zajścia zdarzenia; za wykonywanie niebezpiecznej pracy fizycznej uważa się: 1) działania i wykonywanie czynności z użyciem niebezpiecznych narzędzi, takich jak: wiertarki udarowe, piły mechaniczne, młoty pneumatyczne, pilarki i szlifierki mechaniczne, obrabiarki, dźwigi i maszyny robocze, maszyny drogowe, 2) działania z użyciem farb, lakierów, paliw płynnych i rozpuszczalników, gazów technicznych oraz spalinowych, gorących olei technicznych lub płynów technicznych, 3) działania i wykonywanie czynności na wysokościach, 4) działania i wykonywanie czynności pod ziemią, 5) działania i wykonywanie czynności pod wodą;
– Następstwo choroby przewlekłej (CP) (zwyżka taryfowa 200%) – powstałe w sposób nagły nasilenie choroby przewlekłej w tym również nowotworowej, o ostrym przebiegu, wymagające udzielenia natychmiastowej pomocy lekarskiej, w związku z którą nastąpiła konieczność poddania się leczeniu przed zakończeniem podróży zagranicznej
– Uprawianie sportów wysokiego ryzyka (SR) (zwyżka taryfowa 100%) – narciarstwo, snowboard, jazda konna, polo, myślistwo, nurkowanie z aparatem powietrznym, rafting lub inne sporty wodne uprawiane na rzekach górskich, sztuki walki i wszelkiego rodzaju sporty obronne, jazda na quadach, kitesurfing, windsurfing, surfing, jazda na nartach wodnych i skuterach wodnych, paintball;
– Wyczynowe uprawianie sportów (SW) (zwyżka taryfowa 200%) – uprawianie dyscyplin sportowych polegające na regularnym uczestniczeniu w treningach, przy jednoczesnym udziale w zawodach, imprezach sportowych, obozach kondycyjnych i szkoleniowych w celu uzyskania w drodze współzawodnictwa sportowego maksymalnych wyników sportowych; obejmuje również zawodowe uprawianie sportu oraz udział w wyprawach do miejsc charakteryzujących się ekstremalnymi warunkami klimatycznymi lub przyrodniczymi, albo w ekspedycjach;
– Uprawianie sportów ekstremalnych (SE) (zwyżka taryfowa 300%) – dyscypliny sportowe, których bezpieczne uprawianie wymaga ponadprzeciętnych umiejętności, odwagi i działania w warunkach dużego ryzyka: sporty powietrzne, kolarstwo górskie, sporty motorowe, wspinaczka wysokogórska, skalna, skałkowa, speleologia, skoki narciarskie, jazda po muldach, skoki akrobatyczne na nartach oraz sporty, w których wykorzystywane są pojazdy poruszające się po śniegu lub lodzie, żeglarstwo powyżej 20 mil morskich od brzegu w charakterze załogi, skoki bungee, jumping, trekking powyżej 3000 m.n.p.m;

Również ubezpieczenie turystyczne Travel World, ma odmianę Travel World Rodzina dla rodziny czyli 2 osoby dorosłe i jedno dziecko jak również ubezpieczenie turystyczne Travel World Długoterminowy dla osób udających się w podróż do 45 dni, czy ubezpieczenie turystyczne Travel World The Best dla osób wymagających chcących mieć dodatkowo ubezpieczone mieszkanie lub dom podczas swojej podróży.

Czym się to wszystko różni?
Przede wszystkim ceną 😉 ale, odpowiednie ubezpieczenie można dobrać zarówno do potrzeb jaki wymagań osoby, która się ubezpiecza oraz kraju do jakiego się udaje, jak również celu wyjazdu. I teraz może kilka przykładów.

Student jedzie na weekend do Czech.
Tu polecamy ubezpieczenie turystyczne Travel World Standard:
KL 15.000 Euro, KR 5.000 Euro, NNW 3.000 Euro, BP 300 Euro.
Ewentualnie: KL 30.000 Euro, KR 5.000 Euro, NNW 3.000 Euro, BP 300 Euro.
Czechy nie mają bardzo drogich świadczeń medycznych więc takie ubezpieczenie dla osoby nie wymagającej jest wystarczające.

Moja mama leci do Wielkiej Brytanii na tydzień.
Tu polecamy ubezpieczenie turystyczne Travel World Standard Plus:

KL 30.000 Euro, KR 5.000 Euro, NNW 5.000 Euro, BP 500 Euro, OC 50.000 Euro.
Lub
KL 40.000 Euro, KR 5.000 Euro, NNW 5.000 Euro, BP 500 Euro, OC 50.000 Euro.
Wielka Brytania ma stosunkowo drogie świadczenia medyczne, dodatkowo mogą wyniknąć sprawy odpowiedzialność cywilnej, zatem warto mieć i taką ochronę jak właśnie OC. Koszt Leczenia 30.000 Euro jest to już całkiem przyzwoita suma ubezpieczenia.

Nasz Prezes leci do Szwajcarii na targi na 3 dni.
Tu polecamy troszkę droższe ale bardziej rozbudowane ubezpieczenie turystyczne Travel World ViP:
KL 60.000 Euro, KR 5.000 Euro, NNW 10.000 Euro, BP 1.000 Euro, OC 100.000 Euro.
ewentualnie:
KL 100.000 Euro, KR 5.000 Euro, NNW 10.000 Euro, BP 1.000 Euro, OC 100.000 Euro.
Osoby decyzyjne takie jak Prezes, Dyrektor itp. chcą zwykle mieć lepsze ubezpieczenia, dodatkowo Szwajcaria to dość drogi kraj jeśli chodzi o świadczenia medyczne, zatem koszty leczenia muszą być na większą sumę. Szwajcaria to również drogie sprawy roszczeniowe, zatem dużą suma OC jest tu wskazana.

Jedziemy z kolegami na wyprawę do Mongolii.
Tu zaproponowalibyśmy ubezpieczenie turystyczne Travel World Standard Plus:
KL 30.000 Euro, KR 5.000 Euro, NNW 5.000 Euro, BP 500 Euro, OC 50.000 Euro.
Lub
KL 40.000 Euro, KR 5.000 Euro, NNW 5.000 Euro, BP 500 Euro, OC 50.000 Euro.
plus zwyżka: Wyczynowe uprawianie sportów (SW) (zwyżka taryfowa 200%)
Mongolia to terytoria pustynne stepowe, a więc miejsca z ekstremalnymi warunkami klimatycznymi lub przyrodniczymi, również może to być potraktowane jako udział w ekspedycji. Kwota leczenia 30.000 euro lub 40.000 również jest tu raczej wystarczająca.

Jadę na narty do Włoch na dwa tygodnie.
Możemy w takiej sytuacji polecić ubezpieczenie turystyczne Travel World Standard Plus:
KL 30.000 Euro, KR 5.000 Euro, NNW 5.000 Euro, BP 500 Euro, OC 50.000 Euro.
Lub
KL 40.000 Euro, KR 5.000 Euro, NNW 5.000 Euro, BP 500 Euro, OC 50.000 Euro.
plus zwyżka: Uprawianie sportów wysokiego ryzyka (SR) (zwyżka taryfowa 100%).
Narciarstwo jest sportem wysokiego ryzyka zatem zwyżka jest tu konieczna, a kwota 30.000 lub też 40.000euro jak na Włochy jest raczej wystarczająca. Ubezpieczenie zawiera też OC co może być bardzo przydatne.
UWAGA:
Na wyjazd narciarski w Alpy Austriackie lub Alpy Szwajcarskie zaproponowalibyśmy jednak ubezpieczenie Travel World ViP plus zwyżka Uprawianie sportów wysokiego ryzyka (SR) (zwyżka taryfowa 100%). Szwajcaria i Austria mają droższe świadczenia medyczne stąd koszty leczenia powinny być na większą sumę.

Przedstawione przykłady są bardzo ogólne, my jedynie podpowiadamy zawsze nasze sugestie z własnego doświadczenia. Jednak zawsze ostateczny wybór ubezpieczenia zależy do samej osoby ubezpieczającej się, jej rodzaju wyjazdu, kraju wyjazdu oraz celu wyjazdu i czynności jaki tam będzie wykonywała. Ubezpieczenie jest to jedyna rzecz na której naprawdę nie warto oszczędzać, a zakupiona polisa ma bardzo duże znaczenie w przypadku nieszczęścia czy wypadku.
Podczas wyboru ubezpieczenia, bardzo prosimy mieć na uwadze zarówno swoje bezpieczeństwo jak i życie oraz zdrowie, które często jest bezcenne.

 

Jest nowe połączenie: Pekin – Warszawa, Air China.air-china-wadiOd 21 września 2016 roku, jak nam zdradził anonimowy przedstawiciel jednej z linii lotniczych, co oczywiście natychmiast dokładnie sprawdziliśmy… zostało uruchomione nowe połączenie lotnicze na trasie: Pekin – Warszawa, Warszawa – Pekin.
Linią operacyjną czyli faktycznie latającą na tej trasie będzie: Air China. Będą to samoloty Airbus A320-200. Wcześnie do Europy Wschodniej Air China latała tylko do Mińska na Białorusi.

Ceny biletów lotniczych wahają się między 1500pln a 2000pln. To tańsza oferta niż np. Qatar Airways czy bilety Emirates, ale jest nieco droższa niż bilety oferowane przez nasz polski LOT-u, który obecnie ma bardzo promocyjne i ciekawe ceny. Od czerwca 2015 roku do maja 2016 między Chinami a Warszawą podróżowało 106.000 turystów. Jest to wzrost o 8,4% w ujęciu całego roku.

Air China zaplanowała cztery rejsy tygodniowo, czyli będzie latać w:
– poniedziałek,
– środę,
– piątek
– sobotę.
Jak już wcześniej podaliśmy linię tą obsługuje samolot typu Airbus A320-200.

To druga długodystansowa trasa międzynarodowa typu bez przesiadek linii Air China, łącząca Chiny z Europą Środkową i Wschodnią. Wcześniej linia ta uruchomiła regularne rejsy tylko na trasie Mińsk – Pekin – Budapeszt. Chiński przewoźnik stał się obecnie powietrznym liderem na trasie Chiny – Europa. Jego udział rynkowy sięgnie na tym obszarze 22%. Druga jest tu Lufthansa i ma 17%.

Chińczycy chwalą Warszawę
W związku z nowym połączeniem Air China wystosowała do mediów komunikat, w którym wymienia zalety Warszawy:
„Jest to urocze i podnoszące na duchu miasto. Warszawa, tak samo jak Pekin, szczyci się bogatą spuścizną historyczną i kulturową. Pomimo niespokojnej przeszłości oba miasta spowija mgła poezji, a jednocześnie tętnią one życiem podobnie do muzyki Chopina”.

Chińska linia poinformowała także, że po uruchomieniu regularnego połączenia pomiędzy Pekinem a Warszawą rozpocznie też współpracę z rodzimym LOT-em. Firmy te zapewnią więcej wygód dla Chińczyków podróżujących w celach handlowych i turystycznych do Polski i z Polski, oraz większy wybór opcji dla pasażerów przesiadających się takich państw jak Japonia, Korea Południowa, Hongkong, Tajwan, Azja Południowo-Wschodnia i Oceania, podróżujących właśnie do Europy Środkowej i Wschodniej.

wiza turcjaDzisiaj poruszamy temat tak zwanych wiz, które wydawane są na lotnisku, gdyż mamy tego typu Pytania od naszych klientów – turystów. 🙂

Niektóre Państwa faktycznie mają możliwość wydawania wiz zarówno w Polsce w swoich Wydziałach Konsularnych przy Ambasadach lub Konsulatach Generalnych przed wyjazdem, jak i na swoich granicach najczęściej lotniczych czyli na lotnisku, kiedy przylecieliśmy już do danego kraju.

Tak to prawda, ale… tylko częściowa. Może rozwińmy temat bardziej:
1) Zwykle dotyczy to tylko i wyłącznie wiz turystycznych.
2) Turysta musi już mieć wcześniej przygotowany odpowiedni komplet dokumentów ze sobą.
3) Wydanie wizy nie jest tu obligatoryjne, można dostać – odmowę wydania wizy!
4) W przypadku odmowy wydania wizy, turysta jest zwykle jest natychmiast zwracany skąd przyleciał – co stanowi oczywisty problem i dodatkowy koszt dla danej osoby!

Pisząc wprost, jest to bardzo ryzykowane działanie ze strony turysty nie dające pewności wjazdu na teren danego Państwa.
Aby potwierdzić to, zacytujemy tu jedną z oficjalną informację na temat wiz wydawanych na lotnisku. Informacja na przykładzie Iranu z oficjalnej strony Ambasady Iranu w Warszawie, informacje konsularne tego kraju:

3/ Czy można otrzymać wizę na lotniskach w Iranie?
– Tak, ale nie jest to polecane. Otrzymanie wizy na lotnisku uwarunkowane jest posiadaniem następujących dokumentów: …
W przypadku dziennikarzy nie istnieje możliwość otrzymania wizy na lotnisku.”

Jak zatem widać, jest to bardzo duże ryzyko dla turysty i same Państwa wydające w ten sposób wizy, nie zalecają tego sposobu.
My osobiście polecamy wykonanie wiz do danego Państw jeszcze w Polsce, jest to znacznie bezpieczniejsze dla turystów i daje nam większą możliwość wykonania wszystkich dokumentów na czas.

DASZKAPraktycznie każdy lubi podróżować… zresztą inni by tego nie czytali 😉
Jednak jak zaplanować swój wyjazd, wycieczkę czy wyprawę… to już inna kwestia.
Postanowiliśmy zatem, przedstawić kilka ciekawych etapów planowania, aby ułatwić Ci wyjazd. Podajemy to na przykładzie kolei transsyberyjskiej i Rosji.

Nie oczekuj oferty dla aż 2! osób na wyprawę…
Tak, nie oczekuj oferty na wyprawę dla 2 osób, jeśli idziesz do kasy na dworcu PKP również nie oczekujesz od Kasjerki OFERTY – Prawda?
Oczekujesz, że Kasjerka poda Ci cenę do miejsca, które Ty wybrałeś – a nie Ona!
Oferty owszem przygotowujemy jako Biuro WADi, ale dla GRUP czyli co najmniej 10 osób! Bo jest to innego typu wyjazd. Natomiast jeśli jedziesz w 2-3 osoby oferta to tak naprawdę Twój własny plan + nasze wykonanie i realizacja.
Zresztą znając polską mentalność, nawet jeśli dostałbyś ofertę to i tak zmianie ulegnie 100.000 rzeczy – tak to z nami Polaki już po prostu jest.

Gdzie właściwie chcę jechać?
Na to pytanie odpowiedz sobie na samym początku planowania, jeśli sam nie wiesz dokąd chcesz jechać? – nie wymagaj od innych aby to wiedzieli i powiedzieli Ci czego Ty sam chcesz! Niestety nie czytamy w myślach!
Cel swojej wyprawy, musisz określić samodzielnie: Kraj, Region, Miasto, Miejsce. W końcu to jednak Twój wyjazd – nie nasz 🙂 Możemy Ci tu podpowiedzieć, doradzić ale… Musisz mieć jasno określone miejsce i cel do którego dążysz i które chcesz zobaczyć. np. Nowosybirsk, Irkuck, albo Jezioro Bajkał, Władywostok… OK i masz cel.
Możemy powiedzieć Ci jak tam dojechać, ale… musisz wiedzieć czego sam chcesz. Prawda? – i to jest bardzo ważne.

Chcę jechać Koleją Transsyberyjską…
Fantastycznie, jednak kolej transsyberyjska to linia kolejowa… nie miejsce. Zatem musisz wiedzieć skąd chcesz jechać? i dokąd chcesz dojechać?. Określenie „chcę jechać koleją transsyberyjską” to tak jakbyś powiedział chciałbym jechać pociągiem PKP. No dobrze, ale skąd dokąd ma być ten pociąg? z jakie stacji? – do jakiej stacji?

Kiedy zacząć Planować wyprawę?
Cóż, to zależy jak bardzo jest ona skomplikowana, ile krajów chcesz odwiedzić… jak daleko jedziesz. Najlepiej zacząć planować 6 miesięcy wcześniej, minimum to 3 miesiące wcześniej. To na tyle sporo czasu aby zamówić u nas bilety, wykonać wizy, sprawdzić czy jest ważny paszport lub ewentualnie wykonać nowy paszport.
Im wcześniej wszystko zaplanujesz – tym lepiej… Niektóre wyprawy warto planować nawet 12 miesięcy wcześniej, a niektóre można wykonać nawet 30 dni przed wyjazdem. Zależy to głównie od skomplikowania wyprawy i wyjazdu, ilości krajów, terminu wyjazdu oraz… budżetu.

Jak rozpocząć planowanie wyprawy?
Musisz zwyczajnie odpowiedzieć na 3-4 proste pytania i potem je uściślać, najlepiej na papierze lub w Word, Excel… aby się w tym wszystkim nie pogubić: Gdzie?, Kiedy?, Dokąd? Czym? Jak?

Gdzie, Dokąd – czyli do jakiego kraju, miasta, miejsca.
Określ cel: miejsce, kraj, miasto, region… 1-2 cele wyprawy, można i kilka, ale pamiętaj realnie że całego świata zobaczyć się nie da. Maksymalnie 1-2 miejsca, no max 3 cele zwiedzenia to realna sprawa.
Następnie weź spokojnie usiądź nad mapą i zobacz gdzie to dokładnie jest, jaki to kraj, z czym graniczy, jaki rejon terenu.
Kiedy – czyli kiedy dokładnie tam jadę ile dni, w jakich datach.
Zastanów się spokojnie ile dni masz na zwiedzanie… jak długi jest urlop? tydzień? , 10 dni, 20 dni , 26 dni , 30 dni?
Teraz weź kartkę czystego papieru i napisz od kiedy możesz wyjechać i kiedy musisz wrócić do domu, pracy, na uczelnię do Polski lub tam gdzie mieszkasz na stałe. Po powrocie warto mieć 1-2 dni na „dojście do siebie” po podróży. Nocny przyjazd po wyprawie do domu i poranny bieg od razu do pracy to naprawdę zły pomysł.

Zacznij planować dzień po dniu np:.
Dzień 1: 20.09.2016 – Wyruszam. Jadę do…
Dzień 2: 21.09.2016 – Nocuję w… mam przesiadkę do…
Dzień 3: 22.09.2016 –
Dzień 4: 23.09.2016 –
… i tak dalej dzień o dniu.
Dzień 22: 12.10.2016 – Powrót do domu.
Koniec WYPRAWY.

Takie dokładne, „dzienne – dniowe” zaplanowanie pomoże Ci dokładnie wszystko ustalić i uściślić dzień po dniu… stworzysz sobie dokładny plan wyjazdu i całej wyprawy. Na spokojniej będziesz też wiedzieć gdzie i kiedy jesteś.

Czym, Jak – czyli musisz określić środek transportu.
Czy to ma być pociąg i Kolej Transsyberyjskiej, samolot, prom, autokar… Zwyczajnie uściślasz sobie jednocześnie patrząc czy masz na to czas i jak dużo go pozostało do końca. Mało czasu? – samolot. Dużo czasu? – pociąg i kolej transsyberyjska.
Zwykle łączy się kilka środków podróży, ale musisz tu wiedzieć czego oczekujesz i czy czas oraz finanse na to pozwalają.

Mając taki plan na kartce, po prostu wszystko precyzujesz i uściślasz. Jeśli już masz plan, przyjdź z nim do nas, do WADi…
My jedynie podajemy Ci co jest realne a co „palcem po mapie” – nie do wykonania. Wtedy na pewno skorygujemy wspólnie Twój plan i dostosujemy do potrzeb wyprawy.

Ważny jest wypoczynek
Tak, ważny jest też odpoczynek. Zwykle na wyprawach po 7-10 dniach trzeba zrobić porządny odpoczynek na 1-2 dni. To taka przerwa w wyprawie aby: porządnie się wyspać, „przeprać rzeczy”, wykąpać się, odpocząć… Niestety ludzki organizm nie jest z żelaza i też wymaga „regeneracji” taka stop-przerwa potrafi zmienić naprawdę wszystko – słowo! Łącznie z naładowaniem „psychiki” przy ciągłej zmianie miast, miejsc, podróży.

Pomaga: Biuro Podróży WADi „Na Wschód”…
Tak, to akurat prawda. Sam wielu rzeczy nie wykonasz. Bo nie masz wiedzy i doświadczenia a zwykle „nauka na błędach” niestety dużo kosztuje. Zatem jeśli masz już swój plan poproś nas o realizację tego planu. Po pierwsze nie przepłacisz, po drugie nasze Biuro wie czego chcesz i zastanowimy się wspólnie jak Ci pomóc i jak to wykonać. Skraca to czas na zakupy biletów, realizację wiz itd… jest nić współpracy i są ogólne Twoje złożenia. Nasze doświadczenie jest tu bezcenne, więc płacisz nam za swoją własną oszczędność – tak oszczędzisz! oraz za brak „wpadek” i także, za „nasze realne doświadczenie i wiedzę”.
Zwykle jeśli sam będziesz uparcie kupował bilety, czy inne rzeczy… stracisz minimum około 1.000pln (wiemy to z doświadczenia i porównań z naszymi klientami) a w najgorszym razie brak doświadczenia opóźni Ci podróż lub ją nawet uniemożliwi… To też wiemy z doświadczenia i opowiadań naszych klientów!, którzy z braku swojej wiedzy nie dojechali do… i ostatecznie zwrócili się do nas, do WADi.
Za naszą pracę zapłacisz – tak, zgoda… ale spełnisz marzenia. A przecież to jest bezcenne. Będziesz miał też wszystko wykonane na czas i ułatwione logistycznie. Zapewne też dostaniesz spory bagaż wiedzy od nas i to zupełnie free. Wiedza ta na pewno pomoże podczas wyprawy, podróży i unikniesz kilku niemiłych – niespodzianek. O których my dobrze wiemy, a Ty nie.

Zatem nikt Cię tu „nie naciąga” jak twierdzą zwykle Ci – którzy nigdzie nie pojechali 😉
Możesz nam zaufać, bo my prostu realizujemy Twoje marzenia – ale musisz mieć swój plan marzeń.

 

Ja nic nie mowie

Praktycznie co roku dostajemy te same pytania od osób jadących do Rosji, czego unikać, na co uważać, o czym nie mówić…
O ile czego unikać to w sumie wiadomo – unikamy oczywiście kłopotów 😉

To właściwie o czym nie rozmawiać w Rosji? co jest dla Rosjan tematem drażliwym?

Są takie trzy sprawy! – których lepiej nie poruszać!

1) II Wojna światowa i Katyń
Dla wielu Rosjan temat II wojny światowej to pewnego rodzaju wydarzenia, które są im bardzo bliskie. Na wojnie, którą Rosjanie nazywają Wielką Wojna Ojczyźnianą, zginął dziadek, pradziadek, ojciec… W samej tylko Polsce, poległo od 500.000-650.000 żołnierzy Armii Czerwonej. Dla obrazowego porównanie tyle co cały np. Kraków czy Wrocław. Ginęli zazwyczaj na obcej ziemi, jednak przynosząc nam… wyzwolenie.
W Polsce mamy poległych żołnierzy Armii Czerwonej w 477 miejscach, z których 175 to cmentarze. Chociażby z tego powodu należ im się szacunek. Na wojnie różnie to bywa i nie ma świętych. Jednak poruszanie tego tematu jest dla Rosjan i bolesne, i drażliwe. A kombatanci w Rosji są szanowani i mają liczne przywileje. Lepiej o tym po prostu nie rozmawiać.

Katyń,
Rosjanie dobrze wiedzą co to znaczy terror, co to było NKWD i co robiło. Wielu ludzi w samej tylko Rosji też straciło życie, były obozy Gułag. My Polacy też nie jesteśmy świeci i mamy „grzeszki” na sumieniu np. Bory Tucholskie, gdzie zginęli jeńcy Radzieccy z czasów Bitwy Warszawskiej. Zatem rozmowa na tematy Katynia może być tu bardzo nie przyjemna. Rosjanie dobrze wiedzą co Katyń i również Smoleńsk znaczy dla Polaków, chociażby dlatego, że po katastrofie „Smoleńskiej” na 1 kanale państwowej telewizji w Rosji wyemitowano polski firm Katyń na marginesie z bardzo dobrym rosyjskim tłumaczeniem. A następnego dnia firm Katyń wyemitowano na 2 kanale państwowej telewizji rosyjskiej na zasadzie powtórki. Wiele osób firm w Rosji oglądało i bardzo dobrze rozumieją naszą sytuację i co znaczy dla polaków samo słowo: Katyń.

Jednak rozszarpywanie ran, czy wypominanie sobie zbrodni, niczemu nie służy. Stąd tego tematu lepiej w ogóle nie poruszać.

2) Bo my jesteśmy w UE a Wy nie…
Rosja to największy kraj na świecie, mający ogromne złoża i bogactwa naturalne w tym diamenty, złoto, gaz, ropę naftową, a nawet tytan o którym mało kto wie, że sprzedają go amerykanom z którego to amerykanie robią „niewidzialne” satelity szpiegujące Rosję, aby wiedzieć gdzie wydobywa się… Rosja to wielki potencjał, wielkie przestrzenie i nie odkryte jeszcze złoża wielu surowców. Mówienie dumnym Rosjanom, że są gorsi od Europy, która nawiasem mówiąc zmieściłby się w mniejszej Europejskiej części Rosji, jest jak zachowanie urwisa który nas zaczepia wymądrzając się. Swoją drogą to nawet nam Polakom bardzo daleko do Rosji np. jeśli chodzi o system kolejowy, a szybie pociągi Sapsan w Rosji były dużo, dużo, wcześniej niż nasze Pendolino. 😉
Rosja jako kraj niezależny, zawsze idzie swoją własną ścieżką, a my zwykle „gonimy zachód” czyli kto jest lepszy? Faktem jest też to, że chyba nikt nie lubi jak „obcy” krytykuje negatywnie Twój kraj. Zatem nie polecam tego tematu poruszać, gdyż jeśli nasza krytyka zajdzie za daleko, to możemy „wylecieć” np. z Pociągu ku ogólnej aprobacie reszty pasażerów. I to w dodatku Rosjan!

3) Władimir Putin,
Jedni go kochają a inni nie lubią, jest jednak Prezydentem największego państwa na świecie. Zdecydowanie tego tematu lepiej nie poruszać. Nie wiadomo czy trafimy na zwolennika, czy przeciwnika Władimira Putina. Oby nie na pracownika państwowego w dodatku resortu siłowego. Zatem lepiej sobie darować wywody polityczne i ewentualną pochwałę czy krytykę Prezydenta Rosji. Władimir Putin jest jaki jest ale jest Prezydentem Federacji Rosyjskiej, w której mieszkają Rosjanie a my jesteśmy tylko gośćmi. Temat nie do dyskusji.

To właśnie te trzy główne tematy, których lepiej nie poruszać bo można sobie narobić kłopotów. Tak naprawdę Polak nigdy nie zrozumiem „duszy rosyjskiej” jeśli nie mieszka w Rosji albo w niej często nie przebywa. A jeden czy dwa wyjazdy turystyczne, to stanowczo za mało aby poznać ten ogromny kraj i jego życie.

Kup-terazUbezpieczenie na Białoruś, to bardzo specyficzne ubezpieczenie. Takie ubezpieczenie na Białoruś jest nam niezbędne:
– Do wykonania wizy na Białoruś, ponieważ tak stanowi umowa między Polską a Białorusią.
– Na granicy Polska-Białoruś, ponieważ posiadanie ubezpieczenia sprawdza Białoruska Straż Graniczna.
Wiele lat jedynym ubezpieczycielem na Białoruś była tylko firma TU EUROPA SA, dlatego na jej przykładzie opiszemy takie właśnie ubezpieczenie.

Ubezpieczenie na Białoruś
Ubezpieczenie TU EUROPA SA jest specjalnie dedykowane i obejmuje pobyt tylko w jednym kraju czyli na Białorusi. Ubezpieczenie to jest zarówno dla obywateli Polskich jak i innych osób jadących na Białoruś i chcących czy też muszących mieć takie ubezpieczenie. Jest to dokładnie ubezpieczenie Elitar Partner dla cudzoziemców przebywających na terytorium Republiki Białoruś. Czyli dla nas Polaków też 🙂 Ubezpieczenie pokrywa nam koszty leczenia, następstw nieszczęśliwych wypadków, poszukiwania i ratownictwa, w przypadku takich sytuacji na Białorusi.

epartner maleUbezpieczenie Turystyczne „Elitar Partner”: Białoruś. Sprawdź ceny!
To Ubezpieczenie posiada 3 warianty:
– STANDARD. Koszty Leczenia (KL) 10.000 Euro,

– STANDARD PLUS. Koszty Leczenia (KL) 20.000 Euro,
– OPTIMUM. Koszty Leczenia (KL) 30.000 Euro

Zniżki czyli upusty do Ubezpieczenia na Białoruś, mamy podane za:
1. Grupa od 10 do 20 osób: -5%
2. Grupa powyżej 20 osób: -10%

Zwyżki lub zniżki są naliczane procentowo (%) do ceny podstawowego danego ubezpieczenia na Białoruś w poszczególnym wariancie.

W przypadku pytań szczegółowych na temat ubezpieczenia na Białoruś, bardzo prosimy o kontakt. Na pewno szybko odpowiemy 🙂
9:00-18:00 Poniedziałek – Piątek
Biuro: 33-49-80-801
Mobile: 600-114-350

Biuro@wadi.pl
Gadu-GaduGG: 3212547
   SkypeSkype: WADi 

Kup-terazSzczegóły ubezpieczenia na Białoruś, zawarte są w OWU czyli Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia.
Szczegółowe definicje dotyczące ubezpieczenia na Białoruś: https://wadi.pl/Ubezpieczenie-bialorus-optima.html
Wszelkie szczegóły dotyczące ubezpieczenia na Białoruś np. ceny, zwyżki, zniżki itp są podane na chwile obecną tj. stan prawny z dnia: 01.05.2016.

Kup-terazTak, jadąc do Rosji trzeba mieć ubezpieczenie turystyczne i to nie byle jakie ale… dość szczególne ubezpieczenie do Rosji, które spełnia pewne warunki.
Ale może po kolei i od początku…

Udając się w podróż do Rosji, należy mieć wizę. Jednym z warunków przyznania wizy do Rosji jest:
– posiadanie Ubezpieczenia zdrowotnego z pokryciem 30.000 Euro, ważne na terenie Federacji Rosyjskiej na okres pobyty w Rosji.
Jest to warunek konieczny, gdyż tak stanowi umowa podpisana między Rządem Rosji a Rządem Polski i nie ma od tego praktycznie żadnych odstępstw. Jako ciekawostkę dodamy, że obywatele Federacji Rosyjskiej jadący do Polski czy Unii Europejskiej, analogicznie też muszą mieć podobne ubezpieczenie do Polski lub krajów Schengen.

Zatem musimy mieć ubezpieczenie do Rosji z kosztami leczenia (skrót: KL) na co najmniej 30.000 euro i takie ubezpieczenie do Rosji musi być ważne na terenie Rosji i co istotne: całej Rosji,  a nie tylko np. w części Europejskiej czy Azjatyckiej Rosji. Jest to sensowne, bo Rosja to w końcu terytorialnie największy kraj na świecie. 🙂

logo ubezpieczenie RosjaObecnie te wymogi spełnia raptem kilku ubezpieczycieli – czyli nie każde ubezpieczenie nam się tu przyda!
Jednymi z kilku ubezpieczycieli, którzy spełniają te właśnie warunki są: TU Europa SA oraz Signal Iduna.
My omówimy ubezpieczenie do Rosji na przykładzie TU Europa SA, na stan obecny.

Ubezpieczenie do Rosji,
Towarzystwo Ubezpieczeniowe  TU Europa SA daje nam 2 możliwości:
– Ubezpieczenie Turystyczne „Elitar Partner”: Rosja i Ukraina – Każdy wariant.  i to właśnie omówimy!
– Ubezpieczenie Turystyczne Travel World: Cały Świat. Wariant standard ale, od: 30.000 Euro.

Ubezpieczenie Turystyczne „Elitar Partner”: Rosja, Ukraina, Rosja + Ukraina. Sprawdź ceny!
Przeznaczeniem tego ubezpieczenia do Rosji są dedykowane tylko 2 kraje, czyli: Rosja, Ukraina lub oba naraz Rosja + Ukraina. Jest to dokładnie przemyślane ubezpieczenie właśnie na potrzeby wizy Rosyjskiej lub wyjazdów na Ukrainę. Ma również bardzo atrakcyjne ceny – po prostu nie jest tanie. 😉  Wszystkie warianty tego ubezpieczenia są odpowiednie do wizy Rosyjskiej i spełniają nasze wymagania. Ubezpieczenie do Rosji Elitar Partner ma 3 warianty:
– Standard. Koszty Leczenia 30.000 Euro.
– Standard PLUS. Koszty Leczenia 35.000 Euro.
– ViP. Koszty Leczenia 40.000 Euro, wariant zawiera też Koszty Ratownictwa (KR) i następstwa nieszczęśliwych wypadków (NNW).

To ubezpieczenie do Rosji zawiera też 5 zwyżek i 2 zniżki…
Zwyżki to dodatkowe dopłaty do ubezpieczenia za pewne, specyficzne czynności w Rosji lub na Ukrainie:
epartner male1. Z tytułu wykonywanej na terytorium Federacji Rosyjskiej i Ukrainy pracy fizycznej: +25%
2. Z tytułu amatorskiego uprawiania sportów: +35%
3. Z tytułu wyczynowego uprawiania sportów: +45%
4. Wiek ubezpieczonego powyżej 65 lat do 70 lat: +10%
5. Wiek ubezpieczonego powyżej 70 lat: +15%
A zniżki czyli upusty do Ubezpieczenia, mamy podane tutaj za:
1. Grupa od 10 do 20 osób: -5%
2. Grupa powyżej 20 osób: -10%

Zwyżki lub zniżki są naliczane procentowo (%) do ceny podstawowego danego ubezpieczenia do Rosji w poszczególnym wariancie.

Podpowiedzi,
Z doświadczenia wiemy, że ubezpieczenie do Rosji powinno zawierać czasami konkretne warianty i zwyżki w szczególnych przypadkach. Tu podpowiadamy je i od razu objaśniamy jakie zalecamy.

A) Ubezpieczenie do Rosji na Elbrus, w góry…
Osobą jadącym na Elbrus a więc w Góry Rosji polecamy wariant ViP ze zwyżką +45% wyczynowe uprawianie sportu.

B) Ubezpieczenie do Rosji na zawody sportowe…
Osoba uczestnicząca w zawodach sportowych powinna mieć do swojego wariantu zwyżkę dotyczącą:

– amatorskiego uprawiania sportów: +35%, dla amatorów.
– wyczynowego uprawiania sportów: +45%, dla osób zaawansowanych dla których sport jest też zarobkiem.  
W zależności od formy i charakteru uprawianego sportu.

C) Ubezpieczenie do Rosji, jeśli jadę samochodem, motorem do Rosji…
Osoba jadąca samochodem czy motorem do Rosji, powinna mieć wariant ViP oraz zwyżkę Car Asisstance.

D) Ubezpieczenie do Rosji, kiedy startuję w biegu Maraton Moskwa, Petersburg…
Zalecamy wersję ViP ze zwyżką +45% wyczynowe uprawianie sportu lub dowolny wariant ale ze zwyżką +45% wyczynowe uprawianie sportu.

W przypadku pytań szczegółowych na temat ubezpieczenia do Rosji, bardzo prosimy o kontakt. Na pewno szybko odpowiemy 🙂
9:00-18:00 Poniedziałek – Piątek
Biuro: 33-49-80-801
Mobile: 600-114-350
Biuro@wadi.pl
GG: 3212547
   Skype: WADi 

Kup-terazSzczegóły ubezpieczenia do Rosji, zawarte są w OWU czyli Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia.
Szczegółowe definicje dotyczące ubezpieczenia do Rosji: https://wadi.pl/Ubezpieczenie-rosja-ukraina-vip.html
Wszelkie szczegóły dotyczące ubezpieczenia do Rosji i na Ukrainę np. ceny, zwyżki, zniżki itp są podane na chwile obecną tj. stan prawny z dnia: 04.05.2016.

Jak się spakować na majówkę? Poradnik dla nierozgarniętych podróżnych
Olga Wróbel

Pakowanie się

Pakowanie na krótki wyjazd
Już za chwileczkę, już za momencik – majówka! Początek sezonu rozmaitych wypraw, dalekich i bliskich. Dlatego warto zastanowić się: co jest zawsze w bagażu potrzebne, a co zawsze stanowi zbędny balast i ambaras?

Podróż! Przygotowania, reisefieber, a potem już sama radość, relaks, oczy pasą się nowymi krajobrazami (lub tym dawno niewidzianymi), mózg oczyszcza się w atmosferze niecodziennych miejsc, głosów i zapachów (nawet, jeżeli jest to tylko zapach średnio czystego dworca, przyznajcie – zawsze coś innego niż biurowy kurz i toner do drukarki). Oczywiście, inaczej należy spakować się na przechadzkę po Orlej Perci, inaczej na piknik z dzieckiem w miejskim parku, a jeszcze inaczej na romantyczną wyprawę we dwoje w dowolnym kierunku. Jednak są stałe punkty programu, których dla swojego dobra nie należy pominąć.

Dobre pakowanie zaczyna się od listy. W mojej głowie i dłoni jest ona zazwyczaj papierowa, ponieważ lubię wykreślać, czarrnym marrkerrem po białej kartce. Prawdopodobnie można sporządzić ją za pomocą jakiejś chytrej aplikacji, jeżeli jest się człowiekiem obeznanym z nowoczesnością.

O listach rzeczy do zabrania jako rytuale wprowadzającym do podróży czytałam ostatnio w książce „M Train” Patti Smith – poetka i wokalistka zawsze wozi ze sobą to samo: siedem podkoszulek, ogrodniczki, skarpetki z wyhaftowaną przy kostce pszczołą i kilka innych niezbędnych drobiazgów. Zmieniają się tylko wkładane do walizki książki i buty. Taka asceza wymaga jednak długoletniej praktyki, zacznijmy więc od niezbędnika bardziej rozbudowanego.

1. Oczywiste oczywistości
Bilety. Numery rezerwacji. Numery telefonów do osób, z którymi należy nawiązać kontakt na miejscu (dotyczy nie tylko szpiegów). Tak, mamy komórki, a komórki mają dostęp do Internetu i wszystko można wszędzie sprawdzić, tylko że nie zawsze. Bo sieć padnie. Bo bateria się rozładuje (zabrać ładowarkę).

W tej przegródce mieszczą się też okulary, drodzy krótkowidze. Nosicie soczewki. Świetnie. Spakujcie okulary. Macie je na własnym nosie? Doskonale. Zabierzcie zapasowe. Bo nie zna życia ten, kto nie dostał wrednego zapalenia spojówek, uniemożliwiającego wkładanie do oka ciała obcego i nie miał czym wzmocnić ostrości widzenia. A jeszcze mniej zna je ten, komu okno nie zgniotło okularów właściwych, gdy zapasowe były 500 km dalej.

Leki przeciwbólowe i przeciwbiegunkowe. Tyle powinno wystarczyć na krótkie trasy w pobliżu cywilizacji.

Dokumenty – eureka, no nie? Jednak przed wyjazdem warto przejrzeć portfel. Dowód osobisty, karta miejska, karty do bankomatów. Czy coś jeszcze będzie potrzebne? Warto przeczyścić przegródki z wszystkich „plastików”, które nosimy na co dzień. Pięć kart bibliotecznych, osiem lojalnościowych, kupon zniżkowy na dziesiąte frytki i karta upominkowa, na której chyba zostało 10 zł (a może już nie?) – one raczej w podróży się nie przydadzą. Chyba że do smarowania bułki pasztetem, kiedy jemy na łonie natury podczas wyprawy w trybie ekonomicznym.

2. Mapa (i terytorium)
Trochę oczywiste, a jednak nie. To przecież nie obóz harcerski, marszu na azymut nie będzie (chyba, że jednak jedziecie na obóz harcerski, ale wtedy i tak nie ma już dla was ratunku, przykro mi). Jednak jadąc gdziekolwiek, dobrze wcześniej sprawdzić na mapie, jak to miejsce wygląda. Klik, klik, mamy dostępne mapy satelitarne, z podglądem prawdziwej przestrzeni, co tylko chcemy. Dzięki temu można łatwiej dotrzeć na miejsce, bo w głowie ma się chociażby mgliste odwzorowanie relacji przestrzennych – czy nie jest dobrze wiedzieć z góry, że dworzec kolejowy w Nałęczowie oddalony jest od tzw. miasta o kilka kilometrów drogi przez pola i spacer z ciężkim plecakiem nie będzie przyjemną opcją?

3. Notes i długopisów kilka sztuk
Kategoria ludzi, która zadziwia mnie najbardziej? – „Nie mam nic do pisania” (klepanie się po kieszeniach, rycie w torebce). To jak zapiszesz pomysł na nową powieść i jej pierwsze zdania?! (wiadomo, najlepsze frazy pojawiają się wraz ze stukotem kół pociągu). Jak zanotujesz maila do reżysera, który dzwoni w przelocie i prosi cię o przesłanie portfolio? Jak w napadzie paniki (wiadomo, najlepszy pojawia się zawsze kiedy jedziesz autokarem i nie ma ucieczki od czarnych myśli i bolącego kręgosłupa) podliczysz pod kreską wydatki i wpływy w nadchodzących miesiącach i uznasz, że wcale cię na ten wyjazd nie stać? A kiedy autokar się zepsuje, skąd weźmiesz kartki, żeby pograć z towarzyszami w inteligencję/kartofle/kropki/okręty, czekając na zapasowy transport?

4. Chusta bawełniana, duża
Taka chusta ma wiele zastosowań. Można zrobić z niej szal, turban i szaloturban. Można owinąć sobie przewiane korzonki, przesłonić ciało (jak pareo) lub niefortunnie pozyskaną plamę na spodniach czy froncie bluzki. Rozłożyć na brudnym siedzeniu. Zawinąć w nią skarby, na przykład pół kilo zapiaszczonych muszli lub szyszki, lub wyrwaną naturze sadzonkę tego, co akurat chcecie widzieć w swym domowym ogródku. Można w chuście nieść małego kogoś lub ciężkie coś. Można przykryć nią zbyt mocno świecącą lampkę. A jak wam urwie kończynę podły los, to można obwiązać kikut.

5. Kubek termiczny
Mała rzecz, a cieszy. Zabieranie w podróż gorącej herbaty jeszcze nigdy nie było tak proste. Wiem, że najlepiej jest oczywiście siedzieć w kawiarence na rynku i pić podwójne latte z poczwórną pianką i syropem smakowym, ale mnie średnio na to stać (albo tak sobie mówię, i całą przyjemność szlag trafia). Równie miło jest na ławce na rynku, z kubkiem zawierającym ciepły napój uwarzony jeszcze w hotelu czy innym gościnnym miejscu (albo tak sobie mówię, bis).

6. Mokre chusteczki
Kiedy byłam dzieckiem, mama zabierała w trasę wilgotny ręcznik w plastikowej torebce. Dziś mamy na każdym rogu drogerię i chusteczki – do wyboru, do koloru (chociaż zazwyczaj są jednak białe): antybakteryjne, zapachowe, nawilżające. Ja wybieram zazwyczaj te do szorowania niemowlęcych pup: tanie, delikatne, dużo. Podobnie jak w przypadku chusty, mnogość zastosowań – można przetrzeć nimi brudną ławkę, zanieczyszczony sztuciec, własną twarz lub inną część ciała (dorośli też brudzą się w toaletach, smutne, wstydliwe, ale jednak tak się dzieje), wypucować dziecko i deskę klozetową, zrobić sobie kompres na spieczone słońcem liczko (następnym razem pamiętać o kremie z filtrem).

7. Odrobina prowiantu
Nie mówię, że od razu jaja na twardo i spieniony kompot truskawkowy w bidonie. Ale dobrze mieć cokolwiek do jedzenia i cokolwiek do picia. Orzechy w czekoladzie, batona z ziaren, suchary ryżowe, butelkę wody. Nawet, jeżeli podróż z punktu A do punktu B powinna trwać niezbyt długo i mieć dość przewidywalny przebieg, zawsze może potoczyć się inaczej. Najczarniejsza droga w moim życiu wiodła z Pragi (czeskiej) do Warszawy. Nocny ekspres, po upojnym wieczorze w piwiarni wsiadłam do pociągu, pomachałam braciom Słowianom i zasnęłam z zamiarem powstania rankiem już na rubieżach Warszawy. Niestety, wichura uszkodziła trakcję i obudziłam się wprawdzie zgodnie z planem, ale pociąg nadal był za południową granicą. I nadal nie miał wagonu WARS. Wyobraźcie sobie tego kaca.

8. Prezerwatywy
Tak, tak. To już nie te lata, dziecko tęskni za matką, mąż lub inny narzeczony śle uwodzicielskie smsy z odmętów słomianego wdowieństwa (np. „Na ile stopni nastawić pranie?”), a w życiu bywa różnie i może wydarzyć się coś nieoczekiwanego. Nie ma co poddawać się czarowi chwili i zapewnieniom kochanka (oraz zdrowemu wyglądowi jego genitaliów). Seks bez zabezpieczenia jest niedobrym pomysłem, nawet, jeżeli apteka tak daleko, a kioski już zamknięte. Zostawiam na boku kwestie moralne, ale zawsze myślę, że wolałabym tłumaczyć się ze zdrady niż ze zdrady i zarażania partnera chorobą weneryczną (w najlepszym wypadku).

9. Książka
Wieczny dylemat: czy brać? Co brać? Ile brać? Bo ciężkie. Rozwiązałam go, kupując najprostszy czytnik (a jestem zagorzałą zbieraczką opasłych tomów i nie była to łatwa decyzja). Przechowuję w nim kilkanaście nieprzeczytanych pozycji, waży toto niewiele, ma wytrzymałą baterię i ładowanie USB, przez rok udało mi się go nie utopić, nie zgnieść i nie uszkodzić. Skarb. Co do samej idei, to książka jest mi niezbędna. Prędzej pojechałabym bez majtek. I nie zamierzam się z tego tłumaczyć.

10. Czego nie brać?
Nie polecam zabierania na urlop pracy. Nie chcę tu oszałamiać banałami, że trzeba się wyłączyć, spędzić wysokiej próby czas z rodziną lub z własną głową, a zlecenia przecież nie uciekną. Być może właśnie uciekną. Ale nie sposób ciągle zarabiać, czasem trzeba trochę pieniędzy wydać. Nie powiem wam jeszcze jak, bo sama się tego uczę.

Dobrze też odłączyć się od Internetu. Kolejny banał, ale to naprawdę miłe. Podobno Sokrates zawołał kiedyś na ateńskim targu: „Ile tu rzeczy, bez których jestem szczęśliwy!”. Jest też mnóstwo stron, których można nie przeglądać. Sami się zdziwicie.

Urlop/podróż/wyjazd to wbrew pozorom nie jest tak do końca czas na nadrabianie rozmaitych zaległości. Jeżeli przez cały rok nie możecie zebrać się do skakania na skakance (tak tanio, tak efektywnie, takie cardio, o boże, chyba wypadło mi serce!), to nie wciskajcie jej w ostatniej chwili do walizki. Jeżeli wynajmujecie okazyjne, tanie studio z aneksem kuchennym, ale w domu żywicie się głównie mrożonkami, nie ma sensu dźwigać „Kuchni włoskiej” w nadziei, że świeże warzywa i słoneczne endorfiny zmienią wasz stosunek do rondla i patelni. I tak dalej.

Teraz wiecie już wszystko! Szerokiej drogi!

Korzystanie z serwisu blog.wadi.pl, wadi.pl oraz wadi.com.pl jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu WADI
Opublikowane na stronach wadi.pl oraz wadi.com.pl informacje nie stanowią oferty w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego.

Instalacja: Artur Piszczek - WADi © Technika.WADi.pl

Wpisy (RSS) i Komentarze (RSS)

statystyka